[strona główna] [Alfa i Omega] [Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa] [Porozmawiajmy o Jezusie!]

CZY JEZUS CHRYSTUS JEST TWOIM PANEM?

 

Nie pytamy: “Czy Chrystus jest twoim Zbawicielem?”, lecz: “Czy jest On rzeczywiście i prawdziwie twoim Panem?” Jeśli nie jest On twoim Panem, to z całą pewnością nie jest również twoim Zbawicielem. Ci, którzy nie przyjęli Jezusa Chrystusa za swojego Pana, lecz mimo to mniemają że jest On ich Zbawicielem, łudzą się, a ich nadzieja spoczywa na fundamencie z piasku. Mnóstwo ludzi zostało zwiedzionych w tej niezwykle istotnej kwestii i dlatego jeśli tylko czytelniku (bądź czytelniczko) cenisz swoją duszę, błagamy ciebie o bardzo uważne przeczytanie tego krótkiego artykułu.

Kiedy pytamy: “Czy Chrystus jest twoim Panem?”, nie chodzi nam tylko o to czy wierzysz w Boskość Jezusa z Nazaretu. Demony w nią również wierzą (Mat. 8:28,29) i w niczym to nie zmienia faktu, że muszą przed Nim uciekać, gdyż On je już pokonał. Możesz być zupełnie przekonany o Boskości Jezusa, a mimo to ciągle jeszcze żyć w swoich grzechach. Możesz mówić o Nim z najwyższym oddaniem, nazywać Go Jego Boskimi tytułami w swoich modlitwach, a mimo to ciągle jeszcze nie być zbawionym od piekła. Możesz oburzać się na tych, którzy znieważają Jego osobę i zaprzeczają Jego Boskości, a ciągle jeszcze w ogóle nie znać Jego miłości.

Kiedy pytamy: “Czy Chrystus jest twoim Panem?”, mamy na myśli to, czy zajmuje On zupełnie tron twojego serca i czy rzeczywiście króluje nad twoim życiem. “Każdy z nas na własną drogę zboczył” (Iz. 53:6) – ten werset pokazuje nam kierunek, w którym każdy człowiek, w swojej marnej naturze podąża. Przed nawróceniem, każda dusza żyje tylko po to, aby samą siebie zadowolić. W Starym Testamencie zostało napisane: “Każdy czyni to, co wydaje mu się sprawiedliwe w jego własnych oczach”. Dlaczego tak było? Oto odpowiedź: “W tym czasie nie było jeszcze króla w Izraelu” (Sędz. 21:25). Otóż to! I to właśnie pragniemy wyjaśnić czytelnikowi. Dopóki Chrystus nie stanie się twoim Królem (I Tym. 1:17; Obj. 15:3), dopóki nie zegniesz kolan przed Jego berłem, dopóki Jego wola nie stanie się zasadą, nadrzędną regułą twojego życia, dopóty twoje własne “ja” będzie dominowało, a Jezus będzie w twoim życiu “wydziedziczony”, z należnej tylko Jemu chwały.

Kiedy Duch Święty rozpoczyna swoje dzieło łaski na odległej od Pana duszy, najpierw przekonuje On o istnieniu grzechu, w postępowaniu człowieka. Ukazuje On mi prawdziwą i ohydną naturę owego grzechu. Zmusza mnie do uświadomienia sobie, że jest to przejaw buntu, odrzucenia Bożego autorytetu i przeciwstawienia swojej własnej woli, przeciwko Bożej. Ukazuje On mi również, że podążając swą “własną drogą” (Iz. 53:6), polegającą na dogadzaniu sobie we wszystkim, walczyłem z Bogiem. Kiedy moje oczy zostały otwarte, by ujrzeć to, że przez całe życie byłem buntownikiem, jakże obojętnym na Bożą łaskawość i jakże beztroskim co do Jego woli, napełniła mnie rozpacz i trwoga, i dziełem cudu jedynie wydało mi się to, że w Trójcy Jedyny Święty, do tej pory jeszcze mnie nie wrzucił do piekła. Czytelniku, czy kiedykolwiek przeszedłeś przez takie doświadczenie? Jeśli nie, to jest to bardzo poważny powód, aby obawiać się, że ciągle jesteś w stanie duchowej śmierci!

Nawrócenie, prawdziwe nawrócenie, zbawcze nawrócenie, jest odwróceniem się od grzechu, w stronę Boga w Jezusie Chrystusie. Jest ono rzuceniem na ziemię broni, którą z Nim walczyłem, zaprzestaniem gardzenia i ignorowania Jego autorytetu. Nowy Testament opisuje nawrócenie w następujący sposób: “nawróciliście się od bałwanów do Boga, aby służyć (być podległym, posłusznym) Bogu żywemu i prawdziwemu” (I Tes. 1:9). “Bałwan” jest tutaj każdą istotą lub rzeczą, której oddajemy to, co należy się tylko samemu Bogu – najwyższe miejsce w naszych uczuciach, wpływ na kształtowanie naszych serc, dominująca moc w naszym życiu. Nawrócenie jest w istocie stanem, w którym serce i wola człowieka odrzucają grzech, samego siebie i cały świat. Szczere nawrócenie jest zawsze potwierdzane pytaniem “Panie, co chcesz abym uczynił?”. Jest ono bezwarunkowym poddaniem samego siebie Jego świętej woli. Czy już Mu siebie oddałeś? (Rzym. 6:13)

Wielu jest ludzi, którzy chcieliby wprawdzie być zbawieni od piekła, lecz którzy wcale nie chcieliby być zbawieni od swojej własnej woli, od posiadania swojej własnej drogi, od życia (przy zachowaniu pewnych pozorów) światowego. Lecz Bóg nie zbawi ich na ich warunkach. Aby zostać zbawionym, musimy poddać się Jego warunkom: “Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana (któremu człowiek zbuntował się już w Adamie), aby się nad nim zlitował” (Iz. 55:7). Chrystus powiedział: “Nikt z was, który się nie wyrzeknie wszystkiego, co ma (wszystkiego co Mu się sprzeciwia), nie może być uczniem moim” (Łuk. 14:33). Człowiek musi odwrócić się “od ciemności do światłości, i od władzy szatana do Boga” zanim dostąpi “odpuszczenia grzechów i przez wiarę współudziału z uświęconymi” (Dz. 26:18).

“Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w nim chodźcie” (Kol. 2:6). Jest to nakaz skierowany do Chrześcijan, a jego siła leży w kontynuacji: tak w nim chodźcie (kontynuujcie), jak zaczęliście. Lecz w jaki sposób oni “zaczęli”? Poprzez przyjęcie “Jezusa Chrystusa, Pana”, poprzez poddanie samych siebie Jego woli, poprzez zaprzestanie dogadzaniu sobie. Jego autorytet zaczął od tego momentu nimi władać. Jego przykazania stały się teraz regułami ich życia. Jego miłość uczyniła ich szczęśliwymi i bezgranicznie posłusznymi. Oni “oddawali samych siebie Panu” (2 Kor. 8:5). Czy ty, mój drogi czytelniku, już to uczyniłeś? Na pewno? Czy twoje życie to potwierdza? Czy ci, którzy są z tobą w kontakcie widzą, że już więcej nie żyjesz tylko po to, aby zadowalać samego siebie? (2 Kor. 5:15).

Mój drogi czytelniku, nie popełnij proszę błędu w tej kwestii: nawrócenie, będące dziełem Ducha Świętego jest gruntowną zmianą. Jest ono cudem łaski. Jest usadowieniem Chrystusa na tronie w swoim życiu. Takie nawrócenia są w rzeczywistości bardzo rzadkie. Miliony ludzi zadowoliło się zaledwie “religią”, co uczyniło ich nieszczęśliwymi. Odmówili oni odrzucenia każdego swojego znanego im grzechu – a nie ma prawdziwego pokoju dla jakiejkolwiek duszy, dopóki tego nie uczyni. Oni nigdy nie “przyjęli Jezusa Chrystusa, Pana” (Kol. 2:6). Gdyby tak uczynili “radość z PANA” byłaby ich siłą (Neh. 8:10). Lecz język ich serc i życia (nie ich “ust”) mówi: “Nie chcemy, aby ten królował nad nami” (Łuk. 19:14). Czy nie jest tak i w twoim przypadku?

Ów wielki cud łaski polega na zmianie samowolnej rebelii w pełną miłości i lojalności podległość. Jest to “odnowienie” serca, które przejawia się w tym, że obdarzony łaską poddany Boży zaczyna nienawidzić tego, co niegdyś kochał, a rzeczy, które go kiedyś drażniły teraz stają się dla niego miłe (2 Kor. 5:17). Rozkoszuje się on tym, że “według człowieka wewnętrznego ma upodobanie w zakonie Bożym” (Rzym. 7:22). Odkrywa on również, że Chrystusowe “przykazania nie są uciążliwe” (I Jana 5:3) i że “wielka jest nagroda dla tych, którzy je strzegą” (Ps. 19:12). Czy tego właśnie doświadczyłeś? Mogłoby się to stać twoim udziałem jedynie jeślibyś przyjął Jezusa Chrystusa PANA!

Lecz przyjęcie Jezusa Chrystusa za swojego Pana jest zarazem zupełnie poza bezsilną mocą ludzką. Jest ono ostatnią rzeczą, której by nie odnowione serce człowieka chciało. Musi więc wydarzyć się jakaś ponadnaturalna zmiana w sercu, zanim pojawi się tam choćby pragnienie, by Chrystus zajął należny Mu tron. A tej zmiany nikt, prócz samego Boga nie może dokonać (I Kor. 12:3). Dlatego: “Szukajcie PANA, dopóki można go znaleźć” (Iz. 55:6). Szukajcie Go całym swoim sercem (Jer. 29:13). Czytelniku, może wyznawałeś Chrześcijaństwo przez całe lata i może nawet byłeś całkiem szczery w swoim wyznaniu. Lecz jeśli Bóg zdecydował się użyć tego artykułu, żeby pokazać ci, że do tej pory nigdy rzeczywiście i szczerze nie “przyjąłeś Jezusa Chrystusa Pana”, jeśli teraz w twojej własnej duszy i sumieniu uświadamiasz sobie, że dotychczas rządziło tobą twoje “ja”, czy nie padniesz teraz na kolana i nie wyznasz Bogu swojej samowoli, swojego buntu wobec Niego, i czy nie będziesz błagał Go aby rozpoczął On pracę w tobie, bez dalszej zwłoki? Masz teraz możność zupełnego oddania się Jego woli i stania się Jego poddanym, Jego sługą, Jego kochającym niewolnikiem, w czynie i w prawdzie. Czy ją wykorzystasz?

 

[strona główna] [Alfa i Omega] [Nowy Testament Pana Jezusa Chrystusa] [Porozmawiajmy o Jezusie!]

 

Porozmawiajmy o Jezusie!

Jeżeli chcesz porozmawiać o Panu Jezusie Chrystusie prosimy użyj tego formularza:

Imię i nazwisko

Twój e-mail

Jeśli chcesz się z nami skontaktować lub coś nam powiedzieć napisz to tutaj